Kajetan Kajetanowicz i Jarek Baran odnieśli zwycięstwo w Rajdzie Polski – trzeciej rundzie Rajdowych Mistrzostw Europy i Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Dzięki temu fantastycznemu wynikowi załoga Subaru Poland Rally Team została liderem polskich rozgrywek, a zespół utrzymał się na pierwszym miejscu w klasyfikacji producentów.
Obsadę podium uzupełnili Tomasz Kuchar i Daniel Dymurski. Lider mistrzostw Europy, Luca Rossetti musiał zadowolić się czwartą lokatą w Mikołajkach. W klasyfikacji Dnia II, Sołowow zostawił za sobą o 8,4 sekundy Kajetanowicza, o 19,5 sekundy Krzysztofa Hołowczyca.
KAJETAN KAJETANOWICZ: - Zwycięstwo w tak prestiżowej imprezie, w tak doborowej obsadzie to bez wątpienia wielki sukces. Po wygranym Rajdzie Lotos wielu pomyślało, że może zaistniejemy w czołówce na Polskim, ale nikt nie spodziewał się, że będziemy na najwyższym stopniu podium. Wygrana cieszy tym bardziej, że osiągnięta została w warunkach niesamowitej rywalizacji. Cieszę się tą chwilą szczególnie dlatego, że to nasze drugie z rzędu pierwsze miejsce w szutrowej imprezie. Rajdy bez wątpienia są trudną i nieprzewidywalną dyscypliną. Nie wiemy jak będzie w przyszłości, ale możemy obiecać, że na pewno będziemy dawać z siebie wszystko - tak samo jak do tej pory. Cieszę się, że mamy możliwość startów na tak wysokim poziomie. Dziękuję naszym Partnerom - LOTOS Paliwa z marką paliw LOTOS Dynamic oraz LOTOS Oil z marką olejów LOTOS Quazar, Subaru Import Polska, STP, Klonex, Keratronik i SJS oraz całemu naszemu Zespołowi za ciężką pracę. Wasze wsparcie znaczy dla nas naprawdę dużo. Słowa uznania należą się także fanom, ponieważ bez nich i ich gorącego dopingu ten sport nie byłby tak popularny. My mamy wielu kibiców i to nas bardzo podbudowuje. Teraz czasu na odpoczynek nie będzie zbyt dużo, ponieważ już za trzy tygodnie wystartujemy w Rajdzie Ypres, eliminacji mistrzostw Europy oraz rundzie Intercontinental Rally Challenge. Do Belgii jedziemy głównie po naukę, ale będzie to także dobry trening przed rozgrywanym kilka dni później Rajdem Bohemia - kolejną rundą mistrzostw Polski.
MICHAŁ SOŁOWOW: - Przy takiej konkurencji zdobycie drugiego miejsca oraz wygranie dnia to fantastyczny wynik. Jesteśmy bardzo zadowoleni, szczególnie z tego drugiego etapu. Trafiliśmy z ustawieniem zawieszenia, doborem opon, złapaliśmy odpowiedni rytm i jechało się bardzo fajnie. Generalnie to jest bardzo
ciężki rajd - chyba najtrudniejszy w Mistrzostwach Polski, o czym niestety, przekonało się kilku kolegów. Tym bardziej cieszymy się z tego, że udało nam się pojechać dobrym tempem i bez większych błędów.
TOMASZ KUCHAR: - Jesteśmy oczywiście, niesamowicie zadowoleni, ponieważ szutry nie są najmocniejszą naszą stroną: dużo bardziej lubimy ścigać się po asfaltach. I gdyby ktoś zaproponował mi przed rajdem: bierz w ciemno trzecie, a nawet piąte miejsce – wziąłbym je z pocałowaniem ręki. Zastanawialiśmy się nawet nad zasadnością udziału w tych zawodach, bowiem znając nasze tempo w Rajdzie Lotos Baltic Cup plus patrząc na obsadę, na dodatkowych zawodników z Mistrzostw Europy, na Krzyśka Hołowczyca, Michała Kościuszko, Maćka Oleksowicza, Zbyszka Staniszewskiego – wiedzieliśmy, że będzie strasznie trudno o wywalczenie większej liczby punktów. Tymczasem jesteśmy na mecie i mamy powody do zadowolenia! Podium w tego typu imprezie jest dla wielu marzeniem, a my tego dokonaliśmy!
W mistrzostwach Europy prowadzi Rossetti (103) przed Bettim (40), Kajetanowiczem (37), Oleksowiczem (35), Fontaną (32) i Sołowowem (30).
W klasyfikacji RSMP, nowym liderem został Kajetan Kajetanowicz (100). Michał Sołowow (99) awansował na drugą pozycję, Tomasz Kuchar (95) spadł na trzecią.